Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Łamiblog - Blog Marka Penszko Łamiblog - Blog Marka Penszko Łamiblog - Blog Marka Penszko

21.11.2010
niedziela

Dwójka, piątka i ta trzecia

21 listopada 2010, niedziela,

Wracam do gry w 15. Przypomnę w czym rzecz.

Na stole leży obrazkami do góry dziesięć kart – od 2 do 10 oraz as, który „robi” za 1. Dwaj gracze zabierają na przemian po jednej karcie dotąd, aż wśród wziętych przez któregoś z nich pojawią się trzy karty, suma wartości których będzie równa 15. Komu pierwszemu uda się zebrać taki tercet, ten zwycięża.

W zadaniu we wpisie z 15 (nomen omen 🙂 ) listopada należało podać, jaka karta, wzięta jako pierwsza – poza asem – gwarantuje wygraną „żeby nie wiem co”.
Odpowiedź „2” jest poprawna, „3” także i jeszcze parę innych, ale każda z nich wynika ze sprawdzenia wszystkich możliwości rozgrywki po wzięciu konkretnej karty, a nie z rozwiązania zadania jako całości. Inaczej mówiąc – po Tischnerowsku – każda taka odpowiedź to „tyż prowda”, a nie „święta prowda”. Święta albo cała jest taka, że zwycięstwo zapewnia wzięcie na początku każdej karty poza 7, 9 i 10 (te trzy to „g… prowda”).
Schemat rozgrywki, umożliwiający rozwiązanie zadania za jednym zamachem, można przedstawić w postaci graficznej, obejmującej wszystkie zwycięskie układy:

Zaliczenie trzech kart ulokowanych na danym odcinku oznacza wygraną. Indeks u dołu każdej wartości to „stopień zagrożenia” po pierwszym ruchu. Biorąc np. na początku dwójkę, grozimy przeciwnikowi utworzeniem w przyszłości jednej z czterech 15-ek. Jeżeli zagrożeń jest mniej niż trzy, to o wygranej można zapomnieć, a tak jest w przypadku 7, 9 i 10.
Warto zwrócić uwagę, że gdyby nie było dziesiątki, to gra zmieniłaby się w kółko i krzyżyk na kwadracie magicznym, czyli byłaby czcza, bo przy najlepszych ruchach obu stron zawsze kończyłaby się remisem.

A teraz zamienimy grę w 15, na grę w 10/20.
Usuwamy dziesiątkę, czyli na stole leży 9 kart – as (jedynka) i blotki od 2 do 9:

Przebieg gry jest taki sam, jak w piętnastce, ale cel inny: wygrywa, kto zbierze tercet kart z sumą 10 lub 20.
Zacząłeś (zaczęłaś) od wzięcia dwójki. Ja zabrałem piątkę. Teraz Twój ruch. Jaką kartę weźmiesz, aby… nie przegrać? Czy tym Tym razem możliwość jest jedna?

Komentarze z prawidłowymi rozwiązaniami uwalniane są wieczorem w przeddzień kolejnego wpisu. Wpisy pojawiają się co 3-4 dni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Ja biorę 7. Mam (2,7)
    Ty musisz się bronić, więc bierzesz 1. Masz (1,5)
    Muszę się bronić. biorę 4. Mam (2,4,7)
    Ty musisz się bronić, więc bierzesz 9. Masz (1,5,9)
    Ja się bronię, biorę 6. Mam (2,4,6,7).
    W tym momencie jedyną wygrywającą trójką, jaką możesz zebrać, jest (3,8,9).
    Brakuje Ci dwóch kart (3,8). Zatem, niezależnie od tego jaki wykonasz ruch jestem w stanie Cię potem zablokować.
    I mamy remis.
    Pozdrawiam
    Michał

  2. Dziewiątkę, oczywiście. Rozwiązywanie tego zadania za pomocą grafu jest bardzo przyjemne 🙂 Na tyle przyjemne, że chciało mi się ustalić, że wzięcie A, 3, 5, 7 lub 9 na początku gwarantuje wygraną, w pozostałych przypadkach jest remis.

  3. Po zmianie koncowego pytanie (ladnie to tak? 🙂 ) typuje, ze remis bedzie po zabraniu karty 3, 7 lub 9.
    a

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja wezmę 7 albo 9. przy 7 remis-nikt nie wygra, przy 9 remis lub wygrana

  6. 3 to chyba nie.
    I-2, II-5
    I-2,3, II-5,7
    I-2,3,8, II-5,7,9
    Zostało 1,4,6. Drugi wygra

  7. A moja odpowiedź zniknęła. A też wysłałam parę dni temu 🙂

    Pani Olu, ja jej na pewno nie „zniknąłem”, bo b. uważnie przeglądam i wyłuskuję perełki ze spamu.
    Jeśli zdarzy się, że coś zniknę, bo mi się paluszek omsknie, to mam tego świadomość i przyznaję się bez bicia.
    Zdravi
    mp

css.php