Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Łamiblog - Blog Marka Penszko Łamiblog - Blog Marka Penszko Łamiblog - Blog Marka Penszko

28.04.2009
wtorek

Polak mistrzem świata!

28 kwietnia 2009, wtorek,

Tytułowa informacja nie pojawiła się w jakiejś naszej poczytnej gazecie. Znalazłem ją przeglądając wczoraj niepoczytny (u nas) londyński Times. Brytyjskie media mają szersze pole widzenia – dostrzegają także sporty umysłowe oraz osoby wybitnie uzdolnione w konkurencjach mało widowiskowych. W tym przypadku chodzi o studenta Politechniki Krakowskiej Jana Mrozowskiego, który zwyciężył w IV Mistrzostwach Świata w Sudoku. Impreza odbyła się w miniony weekend w Żylinie na Słowacji.

Nie zaszkodzi przypomnieć, że na mistrzostwach nie rozwiązuje się relaksowych zadań, jakie można znaleźć w prasie. Dominują twarde orzechy i ich zakręcone odmiany. Zmaganie się z nimi w takim tempie, jakie demonstrują najlepsi, wymaga szczególnych uzdolnień i nie lada kondycji (do pokonania jest grubo ponad pół setki zadań), a przede wszystkim głowy nie od parady i stałego treningu, który dla wszystkich startujących jest także przyjemnością, a nawet pasją. Takich zapaleńców jest na świecie niemało, w Żylinie zjawiło się 128 z 28 krajów.

Times nie był dla mnie pierwszym źródłem informacji, a jej treść zaskoczeniem. Janek Mrozowski od dawna uchodził za faworyta tych, którzy słyszeli o jego wcześniejszych sukcesach w innych mistrzostwach i turniejach. Kibicowałem mu i naszej drużynie w miniony weekend, choć to kibicowanie było właściwie tylko pełnym napięcia oczekiwaniem na wyniki. Po głównej (choć eliminacyjnej) części turnieju był czwarty. Wyprzedzali go nieznacznie: zwycięzca dwu poprzednich mistrzostw Amerykanin Thomas Snyder oraz Vincent Bertrand z Belgii (dla większości niespodzianka) i Czech Jan Novotny (jeden z faworytów).

W półfinale, do którego awansowało 36 najlepszych, oraz w finale, doszło niestety do paru zgrzytów obniżających rangę imprezy. Krótko mówiąc, wiązały się one z gorszymi warunkami, drobnymi wpadkami oraz łamigłówkami zanadto odbiegającymi od sudoku, zaś w finale o sukcesie decydowało nie tylko myślenie – przy rozwiązywaniu trudnego zadania trzeba było także strzelać, czyli próbować i błądzić. Janek Mrozowski z reguły bardzo dobrze radzi sobie w takich sytuacjach (intuicja?). Jednak z drugiej strony trudno się dziwić rozżaleniu konkurentów, zwłaszcza faworyzowanych Czechów i Amerykanów. Thomas Snyder na łamach Timesa stwierdził wprost: „To tak, jakby w finale turnieju koszykówki zmienić wymiary piłki, zawiesić wyżej kosze albo umieścić trampoliny pod butami”.
Pełne wyniki turnieju znajdują się na stronie organizatorów.

Niełatwo wybrać z mistrzowskich zadań coś w miarę oryginalnego lżejszego kalibru, zwłaszcza że nie dysponuję jeszcze pełnym kompletem zadań. Zamiast konkretnego przykładu z Mistrzostw zdecydowałem się na prezentację ciekawej, a niezbyt zakręconej odmiany podobnej do wariantu killer, która po raz pierwszy w tym roku pojawiła się na mistrzostwach. Zadanie nie jest trudne.

Liczba w każdym kółku powinna być równa sumie liczb w polach, których sięga linia „przyczepiona” do kółka. Pozostałe zasady jak w klasycznym sudoku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. 792 586 314
    546 731 892
    813 249 765

    451 967 238
    639 852 147
    287 314 956

    325 498 671
    174 623 589
    968 175 423

    Wynik 27 minut raczej dyskwalifikuje mnie z wszelkich mistrzostw, turniejów i zawodów.

  2. 792586314
    546731892
    813249765
    451967238
    639852147
    287314956
    325498671
    174623589
    968175423

css.php