Podobno istnieje coś takiego jak podzielność uwagi. Napisałem „podobno”, bo opinie psychologów na temat podzielności są podzielone. W potocznym rozumieniu chodzi o w pełni świadome, równoczesne wykonywanie przynajmniej dwóch czynności (trudno mówić o podzielności uwagi, jeśli jedną z czynności wykonuje się automatycznie, instynktownie, np. można iść, czytając albo czytać, idąc
) .
Przychylam się do poglądu, że uwaga nie „dzieli się” tylko „skacze” od jednej czynności do drugiej. Skoki mogą być bardzo częste, co sprawia wrażenie, że obie czynności wykonywane równocześnie są pod nieustanną kontrolą, trwającą na dwu frontach nieprzerwanie niczym funkcja ciągła. Taka pozorna podzielność zwana jest przerzutnością uwagi. Występuje np. przy obserwowaniu przyrządów pokładowych – pilot widzi je wszystkie równocześnie, ale wyraźnie każdy w innej, choćby bardzo krótkiej chwili. Jak wynika z tego przykładu, przerzutność uwagi jest ważną umiejętnością; można ją trenować rozwiązując łamigłówki, a przy okazji ćwicząc spostrzegawczość i logiczne myślenie. W tym przypadku do przerzutności uwagi dodałbym przerzutność wnioskowania.
Mówiąc krótko, chodzi o zadania diagramowe, przy rozwiązywaniu których korzysta się z różnych metod, przerzucając się z jednej na drugą. Trzeba tylko dostrzegać miejsca właściwe do skorzystania z konkretnych sposobów. W sudoku na przykład znamy wiele metod, ale praktycznie korzysta się z 3-4 podstawowych, bo szukanie miejsc do zastosowania pozostałych jest, że tak powiem, rozrywkowe inaczej. Dwie elementarne sprowadzają się do wstawienia konkretnej liczby w określone miejsce dlatego, bo (1) tylko tu pasuje albo dlatego, że (2) nie pasuje tu nic innego.
Można by przypuszczać, że skrzyżowanie sudoku z inną łamigłówką wzbogaca asortyment metod. Z reguły tak się dzieje, choć niekoniecznie – wszystko zależy od okoliczności (jak się wkrótce okaże). Ponadto często powstają zadania przyciężkie i zbyt pogmatwane formalnie. Tymczasem na lekki i ciekawy przykład takiej krzyżówki trafiłem w pierwszym tegorocznym numerze tureckiego kwartalnika Akil oyunlari. Autor łamigłówki, Deb Mohanty, podzielił na części diagram literamy tak, że podział przypomina sudoku zwane nieregularnym. Wyszła z tego mała, ale całkiem chytra sztuka do rozgryzania na różne sposoby i czasem wprawiająca w zakłopotanie, bo wpaść na właściwy sposób, bez uciekania się do prób i błędów, nie zawsze jest łatwo. Zresztą proszę spróbować samemu.
W każdym wierszu, kolumnie i działce powinny znaleźć się cztery różne litery (od A do D) oraz jedno (w mniejszym diagramie) lub dwa (w większym) puste pola. Ponadto przy brzegu umieszczone są – jak to w literamie – literowe podpowiedzi. Każda jest taka, jak najbliższa litera w rzędzie, na przedłużeniu którego podpowiedź umieszczono.
W przykładzie, jak widać, diagram jest mniejszy niż w zadaniach oraz są trzy litery i jedno puste pole w każdym rzędzie i działce.
I jeszcze drobne uściślenie związane z okolicznościami, o których wyżej wspominałem. Zadania są takiego samego typu, ale powyższe pochlebne uwagi o różnych metodach rozwiązywania dotyczą tylko jednego z nich. Drugie (które?) rozwiązuje się z automatu, w 1-2 minuty, na jedno kopyto. Problem polega tylko na tym, aby na to „kopyto” wpaść.
Komentarze z prawidłowymi rozwiązaniami uwalniane są wieczorem w przeddzień kolejnego wpisu. Wpisy pojawiają się co 3-4 dni.


20 lutego o godz. 12:56
W mniejszym diagramie układ przedstawia się następująco:
X A C D B
B X A C D
D B X A C
C D B X A
A C D B X
Obstawiam, że to na rozwiązanie tej łamigłówki potrzeba 1 minuty.
Gdybym wcześniej zauważył, że na przekątnej muszą się znajdować takie same symbole, pewnie też by mi zajęło to minutę zamiast trzech.
20 lutego o godz. 14:09
X X C A B D
D B X X A C
A C D B X X
C X A X D B
X D B C X A
B A X D C X
Bardzo przyjemne zadanie
Pozdrawiam wszystkich.
20 lutego o godz. 16:30
1. 1. linijka XACDB, każda kolejna linijka jest przesunięta o 1 w prawo. Z czego ta własność wynika?
2.
__CADB
DB__AC
ACDB__
C_A_DB
_DBC_A
BA_DC_
21 lutego o godz. 16:49
XACDB
BXACD
DBXAC
CDBXA
ACDBX
XXCABD
DBXXAC
ACDBXX
CXAXDB
XDBCXA
BAXDCX
23 lutego o godz. 11:25
Do Karzym:
moim skromnym, często błędnym zdaniem, ta niezwykła właściwość pierwszego diagramu wynika z faktu przebiegania granicy pól na każdej granicy sąsiednich kwadratów na każdej przekątnej diagramu równoległej do przekątnej łączącej lewy górny róg z prawym dolnym rogiem. Dla przekątnych równoległych do przekątnej łączącej lewy dolny róg z prawym górnym rogiem sprawa wygląda już zupełnie inaczej i zamiast konieczności umieszczania takich samych symboli na przekątnych, mamy konieczność umieszczania różnych symboli, choć nie zawsze, zależy to od przebiegu granic pól. Nie wiem czy ktoś cokolwiek zrozumie z tego co napisałem, ale intuicyjnie czuję z czego wynika ten dziwny fakt. Może Pan Marek wspomoże mnie jakimś zgrabnym językowo wytłumaczeniem, może zaprzeczy albo potwierdzi moje wyjaśnienie.